Życie do pierwszego, czyli dlaczego nie oszczędzamy?

Polacy posiadają mało oszczędności

Dane statystyczne nie są zbyt optymistyczne. Można powiedzieć, że nie jest to nic nowego. Młodzi ludzie średnio miesięcznie przeznaczają około 2 tysiące złotych na prowadzenie swojego gospodarstwa domowego.

Na co młodzi ludzie wydają najwięcej? Przede wszystkim na mieszkanie, czyli na opłacenie czynszu, wszystkich rachunków związanych z mediami, a także na jedzenie, ubrania i przedmioty oraz urządzenia potrzebne do codziennego funkcjonowania.

Według badań najmniej oszczędzają osoby mające wyższe wykształcenie. Średnio wydajemy ponad 600 złotych na jedzenie. Chociaż osoby, które mają wyższe wykształcenie wydają nawet o 200 złotych w skali miesiąca więcej. Ponadto różnicę można zaobserwować pod względem wielkości miasta, im mniejsze miasto, tym mniej wydajemy pieniędzy na żywność. Oszczędniejsi są również panowie. Czyli według wyliczeń ze statystyki, najmniej będzie wydawał pieniędzy mężczyzna żyjący w małym miasteczku, który ma wykształcenie inne niż wyższe. Oczywiście to tylko wyidealizowany obywatel Polski.

Nie ma jednak żadnych wątpliwości co do tego, że życie na wsi jest kilkaset złotych tańsze, niż w wielkim mieście. Świadczy o tym przede wszystkim cena wynajmowanych mieszkań, które często wyciągają z naszych oszczędności ponad tysiąc złotych. Często gdyby nie rodzice, młodzi ludzie nie radziliby sobie nawet z podstawowymi wydatkami. Rodzice dokładają się albo do czynszu, albo starają się ich wspomóc poprzez gotowe jedzenie, czyli tak zwany wikt lub wałówkę. To są dopiero koszta związane z życiem „pod dachem”. Nie zapominajmy, że do szkoły, pracy też trzeba się przedostać. Tutaj akurat większe wydatki mają mieszkańcy małych miejscowości lub wsi, którzy dojeżdżają do pracy po kilkadziesiąt kilometrów dziennie.

Nawet jeśli wykupią oni bilet miesięczny, to kosztuje ich średnio kilkaset złotych. Przejdźmy jeszcze do długiej listy rachunków. Opłaty za Internet, telefon, to koszt czasami przekraczający 100, a nawet 150 złotych miesięcznie. Chociaż wydatki na konsumpcję można nieco dostosować do swojego stanu portfela, tak rachunki należy opłacać w terminie. Chociaż jedna trzecia młodych ludzi przyznaje, że zdarzają im się opóźnienia w opłacie rachunków. Gdyby nie pomoc rodziców, większość z nich po miesiącu wychodziłaby na minusie. Ponieważ koszty życia niejednokrotnie przewyższają rzeczywiste zarobki. Najczęściej zdarza się to z powodu chwilowych problemów finansowych, choć czasami powód jest banalny – zwykłe roztargnienie. Młodzi ludzie potrafią jednak radzić sobie i z takimi problemami. Nie udają się od razu do banku lub instytucji pozabankowej, żeby zaciągać pożyczki na dowód osobisty. Raczej starają się pożyczać od najbliższych, albo oszczędzają na innych wydatkach. Ponadto gdy zajdzie taka potrzeba, są gotowi podjąć nawet dodatkową pracę, żeby tylko wyjść na przysłowiową „prostą”. Tylko 6% osób mających problemy z płatnościami deklaruje, że faktycznie sięgnęłoby po pożyczkę. Natomiast jeszcze mniejszy odsetek dłużników posunęłoby się do sprzedaży swojego majątku. Najlepszym rozwiązaniem jest właśnie ograniczenie swoich wydatków, zrezygnowanie z przyjemności, a także poszukanie dodatkowych źródeł pieniędzy. Na szczęście młodzi ludzie kierują się rozsądkiem, z tego względu nie mają większych problemów z poradzeniem sobie z problemami finansowymi.

Aktualizacja: poniedziałek, 18.06.2015

Dodano: 18.06.2015

Komentarze

  • Paweł 2015-01-01 18:19 Ocenił(a) na: 4,0

    Zamożniejsi Polacy również nie oszczędzają. Przy aktualnych stopach procentowych i systemie rabunkowym w tym kraju bardziej opłaca się trzymać pieniądze w skarpetce w obcej walucie niż ryzykować i trzymać oszczędności życia w banku na 2%, bo któregoś dnia może się okazać, że nie mamy nic a ten cały BFG nie pokryłby bankructwa nawet jednego średniego banku w Polsce i wszystko posypałoby się jak domino!

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje