Zakaz reklam banków postulowany – a co z parabankami?

pożyczkaCałkiem niedawno pojawił się pomysł wprowadzenia zakazu reklam banków. Byłoby bardzo niestosowne, gdyby zakaz nie objął reklam innych instytucji finansowych.

Obecnie nad zgodnością reklam instytucji finansowych czuwa Prezes UOKiK. Niemniej resort finansowy i wspomniany wyżej organ kontroli wysuwają postulat wprowadzenia zakazu reklam telewizyjnych i radiowych w odniesieniu do usług finansowych. Nowe regulacje objęłyby także działalność parabanków – w tym firm pożyczkowych.

Koniec „chwilówki online za 0 zł”?

Głównym zarzutem kierowanym wobec reklam usług finansowych jest zapisywanie najistotniejszych informacji drobnym druczkiem. Niejedna firma pożyczkowa została już ukarana przez Prezesa UOKiK karą pieniężną za podawanie informacji w taki sposób, że konsument oglądający reklamę nie był w stanie zapoznać się z jej treścią, co powodowało mylne wyobrażenie na temat prezentowanego produktu. Pożyczki online są reklamowane w sieci internetowej, w radiu i telewizji, podobnie jak produkty finansowe banków. Nie do końca wiadomo, czy zakaz obejmie wyłącznie radio i telewizję czy również Internet, ponieważ proponowane regulacje nadal są przedmiotem prac sejmowych.

Usługi finansowe to nie tylko kredyty czy pożyczki

Zakres usług finansowych obejmuje znacznie więcej produktów, niż tylko kredyty i pożyczki oferowane przez banki i firmy pożyczkowe. Do kategorii usług finansowych zalicza się również inne produkty bankowe (np. lokaty, rachunki oszczędnościowo – kredytowe i inne). W ramach usług finansowych wyróżnia się także usługi inwestycyjne i maklerskie, a także usługi ubezpieczeniowe. Wprowadzanie ogólnego zakazu byłoby z perspektywy wolności gospodarczej działaniem ponad miarę.

Chodzi o dobro konsumentów

Wprowadzenie zakazu reklam pożyczek i kredytów ma służyć dobru konsumentów, którzy w opinii resortu finansów i Prezesa UOKiK są wprowadzani w błąd przez pożyczkodawców. Potrzeba wprowadzania zakazu stawia obecnie obowiązujące normy wynikające z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w bardzo niekorzystnym świetle. Reklamy tego typu – jako nieuczciwe – należałoby zakwalifikować jako czyny nieuczciwej konkurencji (zob. art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Dz. U. z 2003 r., Nr 153, poz. 1503 j.t.) i podjąć odpowiednie działania. Problem w tym, że te przepisy nie chronią bezpośrednio konsumentów, ale innych przedsiębiorców. Roszczenia przysługują wyłącznie pokrzywdzonemu przedsiębiorcy oraz w ograniczonym zakresie organizacjom krajowym i regionalnym zajmującym się ochroną ich interesów.

Możliwości bezpośredniej ochrony konsumentów dają natomiast przepisy ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 3, j.t.). Wygląda na to, że zjawisko nieuczciwej reklamy zyskało tak masowy charakter, że nawet mechanizmy przedstawione wyżej okazały się niewystarczające. Znajdują one zastosowanie wyłącznie w przypadku wyrządzenia szkody przedsiębiorcy lub konsumentowi. Skoro instrumenty prawne służące jej naprawie nie pełnią funkcji odstraszającej wystarczająco dobrze, trzeba działać prewencyjnie, czyli ograniczyć pole działania dla nieuczciwych reklamodawców.

Zasada wolności gospodarczej mniej ważna?

Niemniej nie wszyscy przedsiębiorcy udzielający pożyczek i kredytów reklamują swoje produkty naruszając dobre praktyki rynkowe. Wprowadzenie bezwzględnego zakazu reklamy może okazać się dla nich bardzo niekorzystne. Postulowane zmiany są negatywnie oceniane także przez branżę reklamową, która czerpie duże zyski z prowadzenia kampanii reklamowych banków i innych instytucji finansowych.

Pomijając ekonomiczne interesy branży finansowej i reklamowej, należy podkreślić, że zbyt daleko idące zakazy reklamy wprowadzone odnośnie do usług finansowych, mogą naruszyć zasadę wolności gospodarczej zapisanej w art. 22 Konstytucji RP. Z pełną oceną proponowanych zmian należy wstrzymać się co najmniej do uchwalenia nowych przepisów.

Bez względu na działania podejmowane w ramach władzy ustawodawczej, konsumenci powinni potrafić rozpoznać, kiedy pożyczkodawca chce ich nabić w butelkę. Nieuczciwa reklama jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, odwołuje się do uczuć klientów wywołując lęk, wykorzystując przesąd, albo łatwowierność dzieci. Reklama nieuczciwa może mieć także postać wypowiedzi zachęcającej do skorzystania z usługi, albo wprowadzającej klienta w błąd – takie rozpoznać najtrudniej. Jeżeli zjawisko nieuczciwej reklamy jest rzeczywiście tak nasilone, że jedynym rozwiązaniem problemu jest wprowadzenie zakazu reklamy, art. 7 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2016 r., poz. 1528 j.t.) należałoby uznać za martwy przepis, od stosowania którego zbyt wielu przedsiębiorców odwykło.

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje