Rozbieżność wokół Narodowego Banku Polskiego- krytyka od QE

rozbieżność nbp

Forum rynku uważa ,że uczestnicy angażujący się w czynności dotyczące Polskiego systemu luzowania ilościowego powinny łatwiej porozumiewać się z rynkiem oraz mediami.
Brak informacji o ostatecznej skali QE, zwiększa ryzyko w odniesieniu do złotego ,oraz wiarygodność w transakcjach wspomagających skup obligacji przez NBP.

QE w wersji NBP rozpoczęło się dość niefrasobliwie ,ponieważ o fakcie ,iż pierwsza operacja będzie przeprowadzona kolejnego dnia dowiedzieliśmy się dopiero w telewizji. Po czym klienci dzwonili, niestety nie byłem w stanie udzielić odpowiedniej odpowiedzi mimo ,że hipotetycznie powinienem być najlepiej poinformowany o tej sytuacji.
Oczywiście należy wziąć pod uwagę również fakt iż był to początek i wszyscy się edukowaliśmy, ale operacja skupu obligacji przez bank centralny jest na Polskim gruncie decydująca ,więc powinna być inaczej ogłoszona – powiedział Mateusz Patorski PAP Biznes trader obligacji w Banku Millenium.

Jest to zaledwie okres początkowy QE w Polsce ,jeżeli mamy na myśli komunikację. System był dużym zdumieniem ,zapewne również dla NBP, który bowiem kilka dni przed pierwszym przetargiem nie brał pod uwagę, że będzie takowy program realizował. Został on wdrożony w życie raptem, mimo że bank był konstruktywnie przygotowany do tego typu działań, to nie był w stanie przewidzieć, że będzie to przeprowadzone w tak błyskawicznym czasie. Skutkiem tego nawiązanie odpowiedniej wymiany informacji będzie wiązało się z czasem” – powiedział Mirosław Budzicki. PAP Biznes strateg rynku stopy procentowej PKO BP.

Dnia 18 marca podczas obrady prasowej Prezes NBP Adam Glapiński ogłosił informację ,iż od 19 marca NBP zacznie nabywać obligacje skarbowe. Przekaz ten nie był ogłoszony odrębnym komunikatem. Zarząd NBP deklarował program skupu obligacji 16 marca.
Odrębność inicjatywy luzowania ilościowego w Polsce do tego momentu uniemożliwiała wypracowanie skondensowanej wymiany informacji – twierdzi Budzicki.

” Już pierwsze przetargi NBP ujawniły, iż nie mają one wspólnego bytu. Przetargi realizują kilka intencji. Może się wydawać ,że jedną z nich było wsparcie instytucji finansowych, częściowo był to system płynnościowy (…) Co więcej, pojawiło się zagrożenie dużego przychodu MF na rynek- jeśli mamy sytuację,w której gwałtownie spada oczekiwana płynność na bilansie centralnym to oczywiste jest ,że MF będzie zmuszone do dużej agitacji. Pojawia się tutaj zapewne najbardziej dyskusyjny detal w którym NBP przejął duży element obligacji MF. Można zatem twierdzić, iż każdy z czterech przetargów miał odrębny cel, a liczebność tych celów była przeszkodą w opracowaniu jednej łączącej komunikacji ” -powiedział strateg PKO BP.

W recenzji Patorskiego pierwsza transakcja skupu NBP niesie za sobą progres dotyczący komunikacji z bankiem centralnym, jednak kwestia dotycząca doboru papierów na przetarg, jak i nie precyzyjna wymiana informacji dotycząca agitacji private placement (PP) przez Ministerstwo Finansów.

„Warto podkreślić ,że po pierwszej transakcji następuje widoczny progres w kontaktach operacyjnych z NBP, została wprowadzona bieżąca wymiana informacji oraz relacje z obligacjami w bankach. Bank centralny pyta o konfigurację na rynku, jakimi zestawieniami papierów zainteresowane są banki. Wszystko wskazuje na to, że koncept rynku w większej mierze nie zostaje wzięty pod uwagę, ponieważ MF współmiernie plasuje papiery przez private placement. Proszę mnie odpowiednio zrozumieć: nie twierdzę, że po stronie operacyjnej jest zła intencja, natomiast z nieokreślonych przyczyn, o których nie mamy pojęcia, pojawia się potrzeba PP, która w danej chwili sprzecza z sygnałami rynku” – powiedział trader.

”W Polskim QE- na podstawie minionych założeń, które jak się może wydawać później zostały zdefiniowane, chodziło pierwszorzędnie o to, aby regulować rynek wtórny funkcji skarbowych. Znaczy to również ,aby NBP nie skupował obligacji, które są z trudem dostępne, by nie uaktywniać występujących na rynku nieprzydatności. Jednakże, gdy NBP powiadamia, iż chce odkupić np. DS1029, a traderzy mają świadomość, iż danego papieru na giełdzie nie ma, a z kolei w kalkulacji aukcji NBP widnieje 15 mld DS1029, to oczywiste jest, że musiało wystąpić PP” – dodał Patorski.

16 kwietnia w czasie trwania czwartego przetargu , NBP skupił 6 gatunków SPW, w tym DS1029 za wartość 15 mld zł, WS0428 za 5 mld zł i DS0725 za 10 mld zł. Według informacji KDPW, w kwietniu puszczono w obieg obligacje tych samych edycji, na niemalże identyczne kwoty, jednak Ministerstwo Finansów do tego czasu nie obwiesiło informacji o przeprowadzeniu transmisji nadplanowych ,oprócz częstotliwej aukcji z dnia 2 kwietnia.

W danej ewentualności na potrzebę bezkompromisowej komunikacji z rynkiem przez podmioty ekspansywne w luzowanie ilościowe w Polsce – podkreśla Patorski.

„MF tego samego dnia oznajmił ,iż w epizodzie aukcji NBP z dnia 26 marca, przyzwoli BGK prawo przyswojenia obligacji w trybie PP. Jednakże po docelowej aukcji NBP, podczas gdy MF prawdopodobnie sprzedał w PP obligacje za wartość 30 mld, nie widniała żadna deklaracja ze strony resortu, co wzbudziło myślenie o konfiguracji transakcji i odnalazło zbędną finalizację w czołówkach depesz agencyjnych. Gdyby informacja od PP była okazana natychmiastowo, to zbędne było by badanie rejestrów w celu lokalizowania papierów i negocjacji o dodatkowych obligacjach za wartość 48 mld z podobno technicznej agitacji. Jeżeli przekaz informacji NBP i MF z rynkiem był by bardziej skrupulatny, byłoby to korzystne dla ogółu, również dla sprawności samego QE” – wyznał trader.

Pozytywna ocena dotycząca rozwinięcia oferty skupu NBP do 6 gatunków obligacji wobec 3 edycji na początku- zdeklarował Patorski
”’Oczywiste jest ,iż liczba edycji przedstawianych przez NBP do odkupienia będzie posiadała ograniczenie operacyjnie i systemowe ,aczkolwiek większa ilość papierów jest korzystniejsza, ponieważ każdy bywalec rynku może wybrać coś dla siebie. Według mojej koncepcji od początku można było przyjąć, iż NBP ma operacyjne przyzwolenie odkupu co najmniej takiej liczby edycji obligacji, jaką jest w stanie zasugerować dla MF na przetargach przygotowanych na rynku pierwotnym” – oznajmił trader.

Ze zdania Patorskiego można wywnioskować ,iż korzystnie było by, jeżeli aukcje odnoszące odkupienie NBP były zgodne z kalendarzem agitacji MF, by bank centralny mógł resorbować przewidywalną podaż przed aukcją na rynku minionym (gdy kapitaliści „robią sobie miejsce” na agitacje) lub w razie obowiązku unormować epizod po aukcji.

”Domyślne jest ,iż sam fakt publikacji diagramu aukcji NBP jest fortunny, przy czym kalendarz powinien dostosowywać się do dążenia rynku. Jeżeli na giełdzie odnotowywany jest naturalny popyt, to pozwólmy mu się wykazać, gdyby trzeba było unormować rynek, to wtedy NBP mógłby wejść do gry” – powiedział.

Zbliżająca się debata skupu obligacji NBP zorganizowana jest na 29 kwietnia. Plan operacji dostępnego rynku NBP na maj jest zaplanowana publikacja do końca kwietnia.

W piątek NBP zadeklarował ,iż w zgodzie z art. 48 ustawy o NBP, może handlować oraz skupować nieuregulowane papiery o zdeklarowanej wartości w operacjach dostępnego rynku, znaczy to ,iż czynnik prawne eliminują nabycie przez NBP papierów wartościowych transmitowanych przez którykolwiek podmiot uzewnętrzniony na rynku pierwotnym.

NBP informuje ,iż warunki ,którymi sugeruje się bank centralny przy skupie papierów nieuregulowanych wynikają z unormowania operacji nawiązujących do dostępnego rynku, ujętych w „Spekulacji polityki pieniężnej na rok 2020 .”

”W dniu 8 kwietnia 2020r po obradzie RPP(Rada Polityki Pieniężnej) oznajmiła ,iż NBP będzie dyrygował operacje obrotów skarbowych papierów o określonej wartościowych oraz nieuregulowanych papierów kosztownych definiowanych przez Skarb Państwa – na rynku wtórnym w zakresie konstrukcyjnych operacji dostępnego rynku. Cel tych operacji opiera się na zmianie długookresowej aranżacji płynności w dziale bankowym, zagwarantowanie płynności rynku wtórnego skupowanych papierów kosztownych oraz ustabilizowanie obniżenia stóp procentowych NBP w systemie gospodarczym ,to znaczy utrwalenie schematu emisji monetarnej” – deklaruje NBP.

Biorąc pod uwagę ryzyko dotyczące złotego, rynek należało poinformować o domniemanej skali QE

Według opinii Patorskiego w trwającej sytuacji kryzysu QE w naszym kraju według zasady jest to niezbędne potwierdzić te słowa powinni nawet krytycy takowych rozwiązań.

Według Budzickiego luzowanie ilościowe jest bez wątpliwości stosowne.

„Działanie banków centralnych oraz rządów na świecie to czynności nie posiadające limitów. Powaga realnego kryzysu jest większa niż do niedawna mogło się nam wydawać. W tych okolicznościach trzeba też poddać ocenie funkcjonowanie NBP. Jeżeli pandemia koronawirusa ma tak duży wpływ na gospodarkę, to niezbędne są programy wspierające, które trzeba jakoś doinwestować. Będzie miało to miejsce w szczególności poprzez agitację obligacji. Nasuwa się więc pytanie, czy ponad 100 mld zł nowych obligacji nie doprowadzi do gwałtownego spadku wartości cen na krajowym rynku długu? Kupno ich przez NBP może zniwelować negatywne skutki takiego fenomenu” – zakomunikował Budzicki.

Jeżeli mamy na myśli stałą wartość złotego to wymiana komunikatów która dotyczy skupu aktywów, powinna być odpowiednia , sprawi to ,iż rynek będzie miał odczucie ,że cały system jest stosowny do sytuacji. – wyjaśnia Patorski
”Powrót do powszedniego funkcjonowania wymaga stałej oraz rozpowszechnionej bazy inwestorów. Jeśli stosuje się metody nietypowe to obstawia się ,iż są one tylko okresowe oraz chcemy aby w przyszłości rynek powrócił do stabilności bez pomocy NBP. W krańcowej sytuacji ,gdyby pojawiło się odczucie ,iż QE jest zbyt drastyczne, może się okazać, że właściciele naszych obligacji przedstawią, iż sytuacja posunęła się za daleko, a wówczas NBP realnie będzie miał co skupować na rynku wtórnym, ale też na FX. Nie należało doprowadzić do zapoczątkowania sytuacji, w której pojawia się doznanie testowania systemu nowego sposobu finansowania deficytu w dość suwerenny sposób” – wyznał Patorski.

”W systemie QE już na wstępie powinny być określone skale dotyczące skupu. Powinno się to odbyć w sposób przedstawienia kwoty formalnej całego programu lub wielkości operacji w zakresie miesiąca, przydatne było by gdyby reprezentanci NBP przedstawiali swoją opinię na temat jego orientacyjnej wielkości np.. w odwołaniu do PKB, czy też finalnej aranżacji rachunku banku centralnego. Oczywiście sytuacja jest niestabilna i potrzeby mogą wzrastać, ale przy odpowiedniej konwersacji rokowania rynkowe będą się odpowiednio podporządkowywać. Nie możemy dopuścić do tak ekspansywnych luzowań w jaki sposób robią to inne banki centralne, gdyż rynek może uznać to za inwitację do skontrolowania naszych rezerw pieniężnych. Tym bardziej, jeżeli kapitaliści zagraniczni uznają, iż znaleźliśmy sobie finansowe imperium – zdiagnozował Patorski.

W czasie trwania czterech przetargów NBP nabył papiery o wartości 49,4 mln zł, z czego kwotę 30 mld zł na ubiegłej aukcji. NBP do tego czasu nie komunikował długości oraz skali prowadzenia skupu aktywów.
Na giełdę w niedługim czasie napłynął deklarowane przez Skarb Państwa obligacje transmitowane na potrzeby kapitalizacji rządowych wizji pomocniczych. Poza funduszami MF agitację organizuje PFR (100 mld zł w okresie 3-4 miesięcy ) i BGK, który uplasował w ówczesnym tygodniu siedmioletnie obligacje o funduszu 13 mld zł. Agitację BGK odbył na rzecz Funduszu Przeciwdziałania koronawirusa, który ma mieć zasób nawet 100 mld zł.

‚Rozmiar nowych agitacji wierzytelności oraz zanik definitywności w ich prowadzeniu, szczególnie w stosunku do wizji NBP co do systemu skupu aktywów, symbolizuje znaczące zagrożenie dla wartości złotego” – ekonomiści ING powiedzieli w przeprowadzonym raporcie w piątek.

Gdy czynniki nie pozwalają na błyskawiczne skapitalizowanie przez giełdę rządowych inicjatyw wydatków związanych z walką COVID-19 to cel „do pewnego stopnia uświęca środki”. Zdaniem Patorskiego nie koliduje to jednakże w zadbaniu o mechanizm przekazywania informacji wobec kapitalistów, dealerów ,oraz media.

W recenzji Patorskiego ”zostawienie mniejszego dystansu na hipotezy będzie pomyślne dla NBP lub dla MF przy plasowaniu obligacji na giełdzie pierwotnej. Ubieganie się o konstruktywność oraz stałą bazę kapitalistów jest pierwszorzędne. W obszarze konwersacji jest dużo do zmiany. Bywalcy rynku powinni również wykazywać taką inicjatywę”.- zaznaczył Patorowski.

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje