Polska złotówka przechodzi przez mocne turbulencje

Polska złotówka nie zachowuje zbyt wielkiej stabilności względem obcej waluty. Przykładowo za euro zapłacimy około 4,23 złotego, aczkolwiek jeszcze około tydzień temu europejska waluta była droższa średnio o 14 groszy. Wtedy nawet można było powiedzieć o najdroższym kursie EUR/PLN. Płacąc za jedno euro 4,37 złotych.

Euro już od listopada utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Dlatego dzisiejszy, po weekendowy spadek o 3 grosze przyczynił się do pokonania górnej granicy, która została narzucona 23 listopada. Dzisiaj za euro mogliśmy zapłacić nawet 4,2309 zł.

Nie tylko potaniała europejska waluta, ale również dolar amerykański, oraz frank szwajcarski. Za dolara mogliśmy zapłacić już 3,9032 złote, natomiast frank szwajcarski obniżył się do poziomu 3,9252 zł.
Można zatem powiedzieć, że w ostatnich dniach polska złotówka zaczęła się umacniać. Od maksymalnej stawki euro na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy, możemy zapłacić o 14 groszy mniej. To samo dotyczy franka szwajcarskiego, który kosztuje 13 groszy taniej, niż byśmy zapłacili za niego przy jego maksymalnej cenie w ostatnich 12 miesiącach.

Gdyby rozrysować dzień po dniu kurs euro, można byłoby widzieć do połowy grudnia tendencję zwyżkową Następnie jednak złotówka zaczęła się umacniać, jednocześnie dając możliwość zakupienia euro po niższej cenie. Na początku grudnia euro kosztowało 4,2533 złotych, a przy maksymalnej dotychczasowej podwyżce w grudniu, zapłacilibyśmy 4,3689 złotych. Nie wiadomo, czy powtórzy się sytuacja sprzed roku, kiedy to na początku grudnia mogliśmy kupić euro za 4,1763 zł, natomiast waluta europejska była najdroższa w czasie świąt Bożego Narodzenia. Dobiła nawet do 4,3989 zł. A pod koniec roku można było zaobserwować spadek o ponad 10 groszy.

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje