Niejasna sytuacja z zagranicznymi bankami

Niejasna sytuacja z zagranicznymi bankami.

Cały czas rząd ustala, co może zrobić dla frankowiczów. Chociaż, jeszcze nie opracowano jednego konkretnego projektu, to na warszawskiej giełdzie już teraz zrobiło się spore zamieszanie. Najbardziej na wartości tracą oczywiście akcje banków. Czy jednak zmiany w dofinansowaniu frankowiczów wpłyną negatywnie na dochody banków? Teoretycznie nie powinny się one tego obawiać.

Czy rzeczywiście budżet państwa będzie musiał liczyć się nie tylko z dopłatami do frankowiczów, ale również z opłaceniem odszkodowania dla banków? Nie wiadomo do końca czy to jest jedynie zastraszanie polskiego rządu, czy tylko medialna akcja.

Zagrożenia płyną przede wszystkim ze strony General Electric, a także Commerzbank, które chcą dochodzić swoich praw, a jednocześnie odszkodowania ze strony Skarbu Państwa. Według nich dojdzie do nieuczciwego potraktowania umów i inwestycji zagranicznych.

Dane podawane przez Komisję Nadzoru Finansowego, oraz Narodowy Bank Polski podają, że starty banków miałyby sięgać nawet 22 miliardów złotych. Od ustanowienia ustawy, banki straciły na akcjach. Najwięcej stracił ING, bo aż 1,4 miliarda złotych mniej. Natomiast akcje mBanku oraz Pekao spadły o ponad 830 milionów złotych.

Zbliżona sytuacja miała miejsce na Węgrzech. Jednak mimo różnych zastraszeń, nie doszło do żadnych rozpraw sądowych. Dlatego też, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w Polsce także dochodzi do zwykłej próby sił. Jeśli rząd się złamie i zapłaci odszkodowania, wtedy banki na tym zyskają.

Co ciekawe banki kładą nacisk na to, że będą musieli pokryć tylko 50% różnicy w zadłużeniu? Natomiast jeśli mają pokryć 90%, wtedy wejdą na ścieżkę sądową? Jest to bardzo podejrzane i doszukuje się w takich działaniach jedynie szumu medialnego.

Rzeczywiście zastraszanie pozwami, przyniosło bankom pewne profity. Przede wszystkim Związek Banków Polskich zwrócił się do senatu z prośbą o poprawki. W senacie usłyszano między innymi sugestie, by z pomocy dofinansowania skorzystali osoby najmniej zarabiające. Ponadto dołączono także kryteria związane z warunkami mieszkania. Właściciele posiadający mieszkanie, nie mogą być posiadaczami lokalu o powierzchni większej ni 100 metrów kwadratowych. Natomiast w przypadku domu jednorodzinnego, ta powierzchnia nie może przekroczyć 150 metrów kwadratowych.

Banki odnoszą się za zmianą ustawy na 50:50, a zlikwidowanie projektu 90:10. Co jednak ostatecznie zrobi senat? Nadal niestety nie podjęto w tej kwestii ostatecznej decyzji.

Data publikacji: 03/09/2015

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje