Drogi kredyt z banku pod przykrywką darmowej pożyczki

kredyt bez odsetek

Branża pozabankowa dość mocno rozwija się w ostatnim czasie, stawiając przede wszystkim na zachęcenie klientów brakiem odsetek. Czy zapowiada się, że banki pójdą w ślady firm pożyczkowych? Wygląda na to, że pierwsze wzmianki na temat kredytów bez oprocentowania są reklamowane przez Raiffeisen Polbank.

Bank w ostatnim czasie wyszedł z reklamą zatytułowaną dość zabawnie, a mianowicie „Piernicz odsetki”. Czy to rzeczywiście okazuje się, że klienci korzystający z tej promocyjnej oferty, nie zapłacą żadnych dodatkowych opłat, za pożyczony kapitał? Niestety wszystko wskazuje na to, że odsetki zostaną darowane, ale w zamian za to, trzeba będzie zapłacić za prowizję oraz inne ukryte opłaty.

Przyczyn wprowadzenia zerowych odsetek możemy doszukiwać się przede wszystkim we wprowadzonej ustawie antylichwiarskiej, jak i również bardzo niskich stopach procentowych. Banki nie mogą pozwolić sobie na wyższe oprocentowanie, niż 10 procent w skali roku. Jednocześnie placówki bankowe muszą być przygotowane na pewne zmiany wprowadzane do życia w marcu 2016 roku, które również wpłyną na limity pozostałych opłat.

pożyczamy

Raiffeisen Polbank wyszedł z bardzo ciekawą propozycją do klientów, którzy teoretycznie chcą zaoszczędzić na kredycie. Jednocześnie można powiedzieć, że pożyczając od 1 do 10 tysięcy złotych, z maksymalnym okresem spłacania rat wynoszącym 30 miesięcy, nie będzie naliczane żadne oprocentowanie. Jednak warto skupić się na dalszej części opłat, które dotyczą naliczania prowizji. Im więcej weźmiemy rat, tym wyższe oprocentowanie za prowizję zapłacimy. Jeśli będziemy chcieli zaciągnąć kredyt na okres 12 miesięcy, to nasza prowizja do zapłacenia wyniesie 12 procent.

Jednak nawet niewielkie oprocentowanie prowizji nie jest równoznaczne kwocie, przeliczając na taki sam procent odsetek. Zatem 12 procent prowizji wyjdzie nas zdecydowanie drożej niż 12 procent naliczanych odsetek w skali roku. Wychodzi na to, że promocja jest jedynie pozorna, niż gdybyśmy zapłacili za kredyt z najwyższym oprocentowaniem i bez prowizji. Oferty banków stają się coraz mniej przejrzyste i wszelkimi metodami próbują przyciągnąć klienta i zarobić na nim ukrytymi gwiazdkami małym druczkiem. Działania banków są bardzo widoczne na produktach inwestycyjnych np. lokatach, kartach czy kontach bankowych gdzie jesteśmy wabieniu pozornie świetną ofertą. Ważne jest zatem, aby przed skorzystaniem z produktów finansowych czytać regulaminy.

Ważnym elementem jest RRSO

Jeśli widzimy reklamę atrakcyjnego, a wręcz nawet darmowego kredytu, zwiększmy swoją czujność. Wszystko dlatego, ponieważ banki, parabanki i tak muszą na czymś zarobić. Najczęściej jest tak, że jeden element faktycznie jest całkowicie darmowy. Ale jednocześnie pozostałe opłaty, które nie są reklamowane, podwyższa się bardzo wysoko. Klienci jeśli dokładnie nie wczytają się w ofertę, niestety mogą ulec złudzeniu, iż korzystają z promocji, a tak naprawdę wcale nie płacą taniej od innego, pospolitego kredytu.

Dlatego zanim skorzystamy z reklamowanego produktu finansowego, w pierwszej kolejności powinniśmy dokładnie zapoznać się z regulaminem kredytu. Może w końcu okazać się, że RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, nie jest już tak atrakcyjna. Oczywiście powinniśmy pamiętać, że pod RRSO kryją się wszystkie naliczane zobowiązania.

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje