Argentyńskie peso poszybuje w dół przez rządowe zmiany?

W zeszłym tygodniu doszło do zniesienia ograniczenia w wymianie walut. Argentyński rząd takie zmiany wprowadza nie bez powodu. Chce przede wszystkim ruszyć krajową gospodarkę do przodu. Natomiast bardziej sceptyczni pozostają ekonomiści, czy to czasem nie odbije się na osłabieniu argentyńskiego peso.

Dla przypomnienia, skąd w ogóle wzięła się taka decyzja, to 10 grudnia wygrał rząd prezydenta Mauricio Macriego, który kieruje się prawicowymi przesłankami. Chciał on znieść ograniczenia przepływu kapitału i jednocześnie w wymianach waluty.
Obietnica została spełniona. Ograniczenia nazywane „cepo”, wprowadzone były przez poprzedni rząd Cristiny Fernandez de Kirchner. Miało to na celu ochronę niewielkich już rezerw obcych walut. Jednocześnie stało się to sporym utrudnieniem dla krajowych przedsiębiorców. Którzy mieli uciążliwy dostęp do importowanych produktów.

Minister budżetu i finansów Alfonso Prat-Gay zdjął ograniczenia z Argentyńczyków, informując ich jednocześnie, że mogą oni już dowolnie importować towary i surowce, jak i również wymieniać walutę na obcą. Ponadto Minister przygotowuje się do przyjęcia kredytu od amerykańskich banków. Wartość zadłużenia ma wzrosnąć na 5 miliardów dolarów.

Argentyna jest trzecim krajem pod względem wielkości na obszarze całej Ameryki Łacińskiej. Jednocześnie prezydent nie chce tak dużego kraju z wielkimi potencjałami ograniczać i zamykać na międzynarodowe transakcje. Według rządu po wprowadzeniu zmian, Argentyńczycy będą mogli kupować dolary amerykańskie po nawet 30% niższej stawce, niż obecnie.

Taka decyzja również przyczyni się do odblokowania gospodarki rolnej. W tym między innymi rolników, którzy nagromadzili zapasy zbóż, nie mogąc jej sprzedawać poza granice kraju.

Komentarze

Dodaj swoją opinię

Ocena:

Nasi eksperci polecają

  • Pożyczki
  • Kredyty
  • Karty
  • Konta

Aktualne promocje